Podłączyłem dysk USB do komputera, nie wiedząc, czego się spodziewać, a to, co zobaczyłem, przyprawiło mnie o gęsią skórkę. Był tam tylko jeden folder zatytułowany „OTWÓRZ MNIE”. Wewnątrz znajdowało się pojedyncze zdjęcie: zdjęcie mężczyzny wpatrującego się w aparat i śmiejącego się.
Znalazłem pendrive'a w zwykłej kiełbasie. Na początku myślałem, że przypadkowo trafił do jedzenia, aż...