Wszystko to było bardzo przygnębiające. Mój organizm coraz bardziej odmawiał współpracy. Doprowadziło to do poważnych problemów z kręgosłupem i uniemożliwiło mi normalną pracę. Niestety, większość dnia spędzałem przy komputerze – byłem księgowym. W końcu szef mnie zwolnił, bo nie byłem już produktywny.
Jeszcze miesiąc temu nie mogła znieść patrzenia na swoje odbicie w lustrze. Dziś waży o 26 kg mniej i bez żadnego skrępowania nosi kostium kąpielowy.